Modny mężczyzna

Dla większości przedstawicieli męskiej części ludzkości moda ma określone miejsce. Nie jest to oczywiście miejsce wysokie w hierarchii ważności. Zasada kompletowania garderoby jest prosta. Wszystko ma pasować
do wszystkiego. Każda rzecz, która wymaga połączenia z inną jest ekstrawagancją i zupełnie niepraktycznym zbytkiem. Wersje są dwie. Pan wyjściowy i pan codzienny. Zdarzyć się może czasami, że komplety są trzy. Dochodzi jeszcze – pan na piątek, czyli unofficial dress. W ramach tych dwóch – trzech obszarów dochodzi do kompletowania strojów i modowych decyzji, które zazwyczaj podejmują towarzyszące panie. Zastanawiające jest, ile różnych cech muszą spełniać męskie dodatki. Obuwie musi być uniwersalne. Najlepsze są czarne buty
skórzane. Koniecznie jak najprostsze. Jeżeli but jest czarny, skórzany, prosty i do tego wygodny, to automatycznie staje się przyjacielem. Ponieważ męskie przyjaźnie są trwałe, to na następny wybór butów trzeba będzie poczekać przynajmniej dwa sezony. Jeżeli obuwie było solidne i przetrwało trzy sezony, to w 9 przypadkach na 10, mężczyzna będzie chciał kupić dokładnie takie same buty. Biada sklepowi, w którym ich nie będzie. Obrażony mężczyzna długo tam nie wróci. Podobnie jest z paskiem. On też ma być czarny, klasyczny i pasować do wszystkiego. Fantazja mężczyzny budzi się niekiedy przy wyborze krawata. Gaśnie jednak, jeśli w ciągu 3-4 minut żaden wzór nie przypadnie mu do gustu. Niewątpliwie ciekawym przeżyciem jest wybór oprawki okularów. Mężczyzna pokazuje na twarz i prosi dokładnie takie same. Przy czym słowo dokładnie rozumiane jest dosłownie. Tu nie chodzi o podobny model, bądź zbliżony fason. Nowe oprawki mają być idealnie takie same. Większości towarzyszących mężczyznom w zakupach Pań zdarzało się zasugerować możliwość wybrania dwóch par oprawek. Jedne pasowałyby do wersji Pan wyjściowy, a drugie do Pana codziennego. Zdumienia, które budzi podobna propozycja nie da się opisać. Zdarza się, że jeszcze podczas kolacji mężczyzna wróci do tematu – Kochanie, ja nie zrozumiałem tego żartu z oprawkami …

Comments are closed.